Dziś jest: Poniedziałek, 06 Lutego 2012 r.
Elbląski Komitet Obywatelski » strona główna » blogi » Leszek Lewarowski
Czwartek, 03. Luty 2011 r., 20:25
W tym tytule odwołuje się do wydarzeń grudniowych Grudzień 70. W grudniu 2010 roku odbyły się w Elblągu obchody związane z czterdziestoleciem wydarzeń na Pomorzu. Lata jak widać minęły od tych wydarzeń już znaczne, jeszcze jedno dziesięciolecie i będzie pół wieku. Obchody były przeprowadzone zgodnie z tradycją, jak co roku. Tym razem była zasadnicza różnica polegająca na przeprowadzeniu uroczystego spotkania w Bibliotece Miejskiej na Starym Mieście przed Mszą Świętą oraz przemarszem pod pomnik poświęcony ofiarom grudnia w tym trzem elblążanom. Na szczególną uwagę w trakcie tego spotkania zasłużył sobie referat wygłoszony przez dr hab. Mirosława Golona. Szczególnie to, z jaką pasją i wewnętrznym zaangażowanie ten referat został przez Pana Golona wygłoszony. To jak ten człowiek jest w tą sprawę zaangażowany budzi szacunek. Pozostało by sobie życzyć byśmy my, jako elblążanie byli tak lub podobnie zaangażowani w krzewienie naszej historii z ostatnich lat, historii naszej małej ojczyzny. Pan Golon pochodzi z Olsztyna pracuje w Gdańsku a pomimo to o Elblągu i jego historii a szczególnie o zaangażowaniu jego mieszkańców w trakcie wydarzeń grudniowych wie więcej niż niejeden elblążanin nie mówiąc o sposobie wypowiadania się na te tematy, z jakim entuzjazmem to potrafi robić. Zaprawdę warte naśladowania. Tak czy inaczej z referatu tego wniosek jest jeden nie mamy czego się wstydzić, możemy spokojnie nosić głowy wysoko uniesione. Mało tego z moich obserwacji wynika, że nawet tego ...
Komentarzy: (0) | Odsłon: (419) | Przeczytaj więcej  
Środa, 05. Styczeń 2011 r., 21:56
dla Pana Starosty z taką pieśnią na ustach oczywiście poza polityką i bez polityki bo tak głosiły hasła wyborcze PO z pominięciem osoby Pana Starosty szli do wyborów samorządowych działacze tego ugrupowania. Głosił je nie, kto inny jak sam Wódz PO niejaki Pan Tusk. Oczywiście budownictwo plakatowe obejmowało nie tylko mosty, ale również drogi, boiska i wiele innych składowych infrastruktury. Wybory skończyły się, plakaty parę kolejnych dni wisiały po wyborach i wielkie budownictwo również się skończyło, pozostały tylko wspomnienia i marzenia o drugiej Japonii, bo oto przyszedł dzień powszedni i pokazał gdzie ma te wszystkie przedwyborcze obietnice. A raczej gdzie je mają obecnie nami rządzący. Wielu nowych dróg już nie będzie w tym rozbudowy naszej 7, Orlików będzie mniej, kolej zachowuje się jak pijany we mgle gdyż jest kompletnie zdezorganizowana. Są jeszcze sztandarowe hasła PO, z którymi szli w 2007 roku do wyborów parlamentarnych, czyli służba zdrowia i podatki. Służba zdrowia miała być zreformowana i uzdrowiona a mamy, co: może nie zapaść, ale na pewno stan bliski niewydolności obecnego systemu a reforma, która jest rzekomo gotowa czeka tylko nie wiadomo, na co może na amnestię lub może na kolarzy. O podatkach to lepiej było by nie mówić, bo to, co zrobiła ze swego sztandarowego hasła partia PO można porównać tylko do jednego do wysłania własnej żony na ulicę by tam zarabiała na chleb to się nazywa ku…... Jednym słowem wydymali nas Polaków z uśmiechem na ustach ...
Komentarzy: (4) | Odsłon: (572) | Przeczytaj więcej  
Wtorek, 04. Styczeń 2011 r., 21:52
Tak można było by powiedzieć o pierwszych dniach urzędowania Nowego Prezydenta Miasta Elbląga. Pierwsze decyzje, pierwsi klienci, pierwsi inwestorzy. Pytanie tylko czy te pojedyncze jaskółki sprowadzą nam szybciej w tym roku wiosnę. Tak czy inaczej porównując tych dwóch ludzi piastujących fotel prezydenta trzeba przyznać z korzyścią dla obecnego, że więcej słychać o tym, jakie ma plany i co w danej chwili robił lub robi. Jednym słowem pijar ma niezły. Tylko jedna rzecz mnie martwi, że w życiu nie samym pijarem ludzie żyją i prędzej czy pużniej będzie musiał Nowy Prezydent stanąć na przeciw poważnym wyzwaniom. I to wtedy dopiero będziemy mogli zobaczyć, co jest wart dany człowiek. Na dzień dzisiejszy słyszymy, że przygotowuje sobie podwórko po swojemu, czyli nowi wiceprezydenci nowe nazewnictwo wydziałów, może nowi dyrektorzy wydziałów, którzy zostaną wyłonieni w trakcie konkursów. Chociaż jak to mówią konkurs konkursem a mój musi wygrać. Oczywiście nie przesądzając tak też i w tym temacie pożyjemy i zobaczymy jak potoczą się losy i kolejne wybory. Co do samej zmiany czy to nazewnictwa wydziałów czy to mianowania trzech wiceprezydentów to trzeba przyznać, że tego typu postępowanie, jeśli jest tylko początkiem daleko idących zmian to trzeba przyznać, że są pozytywne. Zgodnie z przysłowiem jak sobie pościelisz tak się wyśpisz. Tylko jest jeden warunek tak jak już wcześniej powiedziałem, jeśli są to tylko zmiany dla samych zmian i nic poza tym to kicha, ale jeśli jest to ...
Komentarzy: (0) | Odsłon: (553) | Przeczytaj więcej  
Piątek, 26. Listopad 2010 r., 16:51
Pierwsza runda jest już za nami do półfinału przeszło dwóch fajterów. Co prawda różnica wieku pomiędzy nimi jest prawie dwa razy taka, ale nie ma co liczyć, że jeden będzie oszczędzał drugiego. Będzie to walka na śmierć i życie na dwie wizje Elbląga na jego dwie przyszłości lub może, jak kto woli na przyszłości i jej brak. Jest pytanie jak powinno się zachować w takiej sytuacji EKO. Czy powinno poprzeć jednego z kandydatów czy też wstrzymać się od oficjalnego poparcia. No cóż w takim konkretnym przypadku można sobie również zadać pytanie czy kobieta może być tylko trochę w ciąży a trochę nie. Niestety nie mamy takiego komfortu, weszliśmy do jaskini lwa. Biorąc udział w wyborach do Rady Miasta rozpoczęliśmy działalność stricte polityczną co byśmy nie mówili i ile byśmy nie mówili o obywatelskości, o działaniach społecznych to jednak w tym konkretnym przypadku bierzemy udział w grze politycznej. Dlatego też nie można mówić, że nie będziemy podejmowali decyzji, że będziemy stali z boku i przyglądali się kolejnym wydarzeniom. Ja się w takim razie pytam, co chcieliśmy robić w Radzie Miasta gdyby tylko było nam dane się tam dostać. Uprawialibyśmy tam politykę, bo gralibyśmy z politykami. Przecież wielokrotnie było mówione o szerokiej współpracy i o niezamykaniu się na jakiekolwiek ugrupowania z którymi przyszło by nam współpracować w Radzie przy realizacji różnych projektów służących rozwojowi Elbląga. Czy teraz coś się zmieniło powiem że niewiele, nie mamy co prawda swojej ...
Komentarzy: (9) | Odsłon: (441) | Przeczytaj więcej  
Piątek, 19. Listopad 2010 r., 17:09
              ….zielony stoliczek na kogo wypadnie na tego bęc. I oto po takiej wyliczance skreślamy nazwisko kandydata z listy i wrzucamy do urny wyborczej. No i spełniony obowiązek, można iść do domu. Tak mogłyby wyglądać wybory na Prezydenta miasta Elbląga. Ale na szczęście takie nie powinny być, bo wcześniej mieliśmy tak zwaną kampanię wyborczą w trakcie, której można było zapoznać się z programem i planami danego kandydata, co dawało nadzieję, że każdy z wyborców będzie mógł sam zapoznać się z daną osobą osobiście i dokonać świadomego wyboru. Tyle, jeśli chodzi o teorię, co do samej praktyki i co do samego zaangażowania danych kandydatów w tej kampanii to muszę powiedzieć, że poza bilbordami i wywiadami prasowymi kontakt czy nawet próby kontaktu z tymi ludźmi był zerowy lub prawie zerowy, czyli tylko pisali i mówili bla, bla, bla i nic więcej. A już wszelkie granice nieprzyzwoitości i choćby minimalnej dbałości o pewne realia pokazali wszyscy kandydaci poza jednym, gdy EKO skupiające, co by nie mówić sporą grupę elblążan, jako komitet wyborczy niemający własnego kandydata zaprosił tych ludzi na spotkanie. W trakcie tego spotkania miały być zadane pytania, co do ich programu oraz co do możliwości w przyszłości realizowania wspólnie naszego EKOwskiego programu. Kuriozum wiele mówiące o tych ludziach i o ich przyszłym podejściu do pracy, jako Prezydenta ze społeczeństwem i takiej czynności jak ...
Komentarzy: (0) | Odsłon: (568) | Przeczytaj więcej  
Środa, 10. Listopad 2010 r., 19:44
Wzorując się na teorii społeczeństwa sieciowego, działaniem Internetu, wieloma nowymi technikami rządzenia, ideami e-demokracji, demokracji partycypacyjnej chciałbym przedstawić moją wizję modelu samorządu. Nie jest to model skończony, przeciwnie – jest to wizja, którą przyjmuję na początek. By ten model wszedł w życie musi ulec poruszeniu i zaangażowaniu większość społeczeństwo naszego miasta, a szczególnie nowe pokolenie polityczno społecznych i obywatelskich aktywistów i ekspertów tak, aby model ten mógł się niejako rozwijać po drodze jednoczesnego wdrażania i wprowadzania w życie. By mógł ciągle ewaluować. Ogólnie rzecz biorąc, można powiedzieć, że model ten opierać się będzie na takiej organizacji społeczeństwa, która odchodzi od centralnych węzłów decyzyjnych oraz z góry nadanych hierarchii i zastępuje je sieciową grą zależności między wieloma aktorami społecznymi, wyłaniającymi decyzje ważne dla społeczeństwa w wyniku stosowania mechanizmów sieciowego rządzenia. W tym systemie sieć bezpośrednich zależności między wszystkimi aktorami społecznymi staje się ważniejsza, niż centralne struktury i hierarchie. Ośrodki decyzyjne wyłaniają się i zanikają w miarę pojawiania się społecznych problemów, indywidualna aktywność uczestników danej sieciowej gry czyni z nich jedno z centrów decyzyjnych. Czyli jest tyle ośrodków centralnych ile jest grup w danej chwili. Sieciowość oznacza, że odwracamy modele rządzenia ze starego polegającego na centralizmie, hierarchiczności ...
Komentarzy: (0) | Odsłon: (466) | Przeczytaj więcej  

«poprzednia 1 2 3 4 5następna»

Wszystkich : 34 / Strona 1 z 6

O mnie

Przeczytaj więcej  

Tego bloga

Odwiedziło: 16524 osób

Skomentowało: 44 osób

Ostatnie posty


Archiwum

Luty 2011 (1)

Styczeń 2011 (2)

Listopad 2010 (6)

Październik 2010 (3)

Maj 2010 (4)

Kwiecień 2010 (6)

Marzec 2010 (2)

Luty 2010 (8)

Edycja





Strona główna | O nas | Członkowie | Jak przystąpić | Galeria | Linki | Mapa serwisu | Kontakt stat4u