Dziś jest: Niedziela, 25 Października 2020 r.
Elbląski Komitet Obywatelski » strona główna » blogi » » wpisy » Mój ostatni wpis, czyli zdegenerowany, ...
Czwartek, 27. Październik 2011 r. | Odsłon: 5483

Mój ostatni wpis, czyli zdegenerowany, czerwony Elbląg

„(…) to województwo (Warmińsko-Mazurskie) miało być MODELOWYM PRZYKŁADEM SPOŁECZEŃSTWA KOMUNISTYCZNEGO. Dalej władzę sprawuje tu aparat państwowy wywodzący się z PRL. Do tego dochodzą kwestie narodowościowe (…). Warmia i Mazury to konglomerat społeczny ludzi bez korzeni, ludzi, którzy przybyli tu w 1945 roku z całej Polski. Są tu też Ukraińcy z akcji Wisła (15proc.), Mazurzy (ok. 10 proc.), spora mniejszość niemiecka etc. – TU NIE MA ŻADNEJ NIEPODLEGŁOŚCIOWEJ MYŚLI. Nie ma regionalnej prasy poza „Gazetą Olsztyńską”. Ludźmi nadal kierują komunistyczni kacykowie.”

Powyższy cytat pochodzi z jednego z wcześniejszych moich wpisów, ale nie mogłem się powstrzymać, aby nie przytoczyć go ponownie, bo jak nigdy pasuje mi, jako komentarz elbląskiej i nie tylko rzeczywistości powyborczej.

Wydaje mi się jednak, że bycie „modelowym przykładem społeczeństwa komunistycznego” z oczywistą konsekwencją całkowitego braku jakiejkolwiek niepodległościowej myśli jest chorobą o wiele większym zasięgu i nie dotyczy wyłącznie naszego województwa, ale, śmiem uważać, jest chorobą ogólnopolską. Taki zaawansowany Polski Rak z Przerzutami.

Spróbuję wyjaśnić ten stan rzeczy posługując się publicystyką Rafała Ziemkiewicza, dziennikarza Rzeczpospolitej, który wprost wyśmienicie wyczerpuje temat w poniższym tekście:

Nasza mała degeneracja

„Dziewięć lat temu napisałem książkę zatytułowaną „Polactwo”. Być może wystarczyło napisać jedno zdanie, które było jej generalnym przesłaniem. To zdanie brzmiałoby: to nie prawda, że największym problemem Polski jest, jak uparcie chce wierzyć prawica, spisek elit – największym problemem Polski jest deprawacja mas.

Ta deprawacja ma konkretne skutki i konkretne przyczyny. Inaczej przejawia się u tych, którzy zajmują wyższe piętra społecznej hierarchii, inaczej wśród mas. Z największym pożytkiem można ją opisywać i analizować porównując Polskę z innymi krajami i społecznościami, które przez co najmniej kilka pokoleń pozbawione były wolności i kształtowane przez zaborców, kolonizatorów albo okupantów. Robię to od lat i mam smutne wrażenie, że moja diagnoza znajduje potwierdzenie w kolejnych faktach. Także w wyniku ostatnich wyborów.

Co zaś do działalności wykraczającej poza opis i analizę, można wyciągać z tej sytuacji dwojakie wnioski. Pierwszy – to uznać, że patriota musi być dziś pozytywistą. Że nie jest to czas na działania powstańcze, ale na ciężką orkę u podstaw. Nie zmobilizuje się ludzi, którzy ugrzęźli w cwaniactwie i dorobkiewiczostwie, którzy ponad wszystko pragną, by zapewnić im spokój i możliwość garnięcia do siebie, patriotyzmem i odwołaniem do podeptanej narodowej godności – bo te pojęcia nic im nie mówią. Trzeba im najpierw wytłumaczyć, dlaczego i po co potrzebują patriotyzmu i poczucia godności. Trzeba ich podnieść z błota, w które zostali wdeptani, strzegąc się przy tym powstańczej pogardy, z jaką legioniści Piłsudskiego śpiewali o przeciętnych Polakach swych czasów „j… was pies”. Zygmunt Balicki, konstruując w chwili najgłębszej narodowej depresji, u schyłku XIX wieku, program polskiego obozu narodowego, formułował ten postulat w haśle: „upolitycznić masy”.

Drugi możliwy wniosek – to przyjąć, że polityka jest dziś sztuką manipulowania emocjami mas i grać w to, w co grają wszyscy. Znaleźć lidera, który umie czarować, który pewnych rzeczy nie mówi na głos, jeśli nie musi, a wie, że odbierają one masom „poczucie bezpieczeństwa”, którego te masy pragną bardziej niż czegokolwiek innego.

Te wnioski nie są ze sobą sprzeczne, przeciwnie, pozytywizm i pragmatyzm potrzebują się nawzajem. Łatwiej podniesiemy Polaków z kolan, prędzej skończymy z rujnującymi kraj rządami drobnych cwaniaczków i nomenklatur, dysponując, nazwijmy to, infrastrukturą patriotyzmu, której stworzenie nie wymaga kierującej się polskimi interesami siły politycznej.

Jak pewnie wszyscy moi czytelnicy, jestem dziś rozczarowany wynikiem wyborów. Pewnie mógłby być lepszy o kilka procent. Przy tym stanie świadomości, przy stanie ducha przeciętnego Polaka „moja chata z kraja, niech władza kradnie, a obcy wycierają nami podłogę, byle micha pełna” droga do Polski, którą można będzie z dumą przekazać dzieciom, jeszcze daleka.  Trzeba orać dalej i nie zniechęcać. Piłsudski, Dmowski i inni ojcowie naszego odrodzenia w XX wieku też lekko nie mieli.”

Tyle Rafał Ziemkiewicz. Ja chciałbym dorzucić na koniec swój maleńki kamyczek do tego ogródka. W opiniach wielu Polska w obecnym czasie i realiach stoi na rozdrożu. Dają się mianowicie zaobserwować liczne podobieństwa z sytuacją upadającej I Rzeczypospolitej XVIII wieku, począwszy od upadku armii, przez degradację i dezintegrację instytucji obywatelskich, a na wasalnych i ubezwłasnowolnionych rządach kończąc. Dlaczego jesteśmy na rozdrożu? Bo albo pozostaniemy na obecnej drodze destrukcji i obudzimy się kiedyś w Polsce, a raczej na jakimś terytorium określony być może, jako etnicznie polskie, w jakiejś nowożytnej formie kolejnych zaborów, które ponownie zafundują nam silniejsi i wiecznie nienasyceni sąsiedzi, albo znajdą się ponownie jacyś Oni, którzy znajdą siłę, by podobnie jak Piłsudski i Dmowski jeszcze raz podnieść Polaków z kolan i pokazać, że pomimo upadku w jakim się znaleźli, dalej mogą być Narodem dumnym i niepodległym.

 

I to by było na tyle.

 s.o.   nec optimus, nec pessimus

 

PS. Moje odejście z portalu EKO nie jest równoznaczne z tym, że zniechęcam się do idei, którą chciałem przybliżyć wszystkim czytelnikom mojego bloga. Uważam, że idea społeczeństwa obywatelskiego oferowana Elblążanom przez EKO jest nieporozumieniem- delikatnie to ujmując. Bliższe prawdy byłoby stwierdzenie świadomego działania na szkodę tej idei i promowanie jej wypaczonego obrazu. Od dawna pisałem o tym, że nie zgadzam się na taki stan rzeczy, a po ostatnich wyborach przyszedł definitywnie czas na to, aby otwarcie odciąć się od promocji destrukcji życia obywatelskiego i idei narodowych, której symbolem jest koncesjonowana opozycja, jaką niewątpliwie jest dla mnie EKO. Będę w dalszym ciągu kontynuować moje maleńkie dziełko, jako, mam nadzieję, składnik większej całości, ale w innym miejscu sieci.

Dodaj nowy komentarz:

Lista komentarzy:

mreck: Tak poza wszystkim, to nie myl kolonizacji z komuszym nakazem osiedlenia. To dwie różne bajki. I pionierzy też nie byli podobni do tych z Wild Wild West. W elbląskiej historii Czerwoni nie byli pacyfikowani. Byli akurat od przeprowadzania pacyfikacji. Szacunek winniśmy przede wszystkim znajomości tematu, a nie ignorancji. Przemyśl to i nie pisz bzdur.

dodany: 05.11.2011 , 20:02 | ~ emigrant

Do tego, który nie przeczytał wszystkiego, a wypowiada opinie: jeżeli uda ci się doczytać do końca, będziesz wiedzieć dlaczego jesteś bez korzeni, oraz o czym dokładnie jest mowa. Chyba, że egzaltacja nie pozwala...

dodany: 05.11.2011 , 19:50 | ~ emigrant

Ciekawe stwierdzenie! Może coś więcej na temat "kolonizatorów" i użytych eufemizmów??? Rozwiń się odrobinę Panie mreck.

dodany: 05.11.2011 , 01:15 | ~ Ferdynand K.

nie jestem bez korzeni. Dlatego nie czytałem całej reszty. Wiecej szacunku dla kolonizatorów, mniej eufemizmów.

dodany: 04.11.2011 , 13:44 | ~ mreck

Mamy takie czasy, na jakie sobie zasłużyliśmy, a które można spuentować okrzykiem zachwytu jednego z rabinów Gazety Wyborczej: "UDAŁ NAM SIĘ PALIKOT". Co to znaczy dla nas prócz ofensywy dewiantów, dziwolągów, lewackich skinheadów, wielbicieli marychy i wojujących ateistów? Ni mniej ni więcej tylko furiacki atak na ostatnie filary cywilizacji łacińskiej, rodzinę i religię katolicką. Demontaż tych ostatnich tradycyjnych instytucji, będących przez ostatnie ponad1000 lat fundamentem naszej świadomości narodowej i państwowości, niewątpliwie doprowadzi do "wychodowania" nowego człowieka, obywatela "nowego wspaniałego świata", czyli spełnienia marzeń Marksa, Engelsa, Lenina i Trockiego. Pewnie dla idei Stalina także znajdzie się odrobina miejsca w przestrzeni publicznej. I wtedy wszyscy będą żyć w raju na ziemi, bo prócz doczesności nic się przecież nie będzie liczyć. Ludzie o mentalności niewolników nie są w stanie sami nauczyć się myśleć jak ludzie wolni. Trzeba ich tego nauczyć. Trzeba im pomóc! Jeśli to nie nastąpi, to jedyną alternatywą jest powyższy orwellowski scenariusz. Kościół Katolicki w Polsce musi przestać milczeć i zacząć znowu nauczać przemawiając w duch Prymasa Tysiąclecia!

dodany: 01.11.2011 , 13:50 | ~ na pohybel czerwonym i różowym

Smutne, ale prawdziwe.Kto ma oczy do patrzenia nie tylko w TVN (Tusk Vision Network) i Wybiórczą, ten widzi jak jest, a jest nie wesoło. Czasy nastały takie, kiedy to gloryfikuje się męty i oszustów. Jedni zostają honorowymi obywatelami, jak Bolek, a inni zostają ni z gruszki, ni z pietruszki filarami Pierwszej Solidarności i gwiazdami Sierpnia '80, jak nie przymierzając Wielka Henia. A wszystko to dzieje się pod rządami Jedynej Partii, dla której Miłość jest ważniejsza niż Władza. Ale pamiętajcie, że w imię tej Miłości odbiorą Wam wszystko (a pozostało do odebrania bardzo niewiele), a co najciekawsze na Wasze własne życzenie. Pamiętajcie o tym Lemingi, Palikocięta i Wy wszyscy, którym lenistwo umysłowe, strach albo konformizm z oportunizmem nie pozwalają sięgnąć wzrokiem w przyszłość dalej, niż do następnego grillowania. Co do EKO, to parafrazując Kmicica: "Kończcie Waszmościowie, wstydu oszczędźcie".

dodany: 30.10.2011 , 10:31 | ~ emigrant

Trudno jest się nie zgodzić z tym jasnym i prawdziwym przesłaniem! Zastanawiam się jak można wytłumaczyć, ze w wyborach do parlamentu z list PO wystawiono starego komucha i w okręgach jednomandatowych góra wzięła dyscyplina partyjna i został on senatorem! Teraz Wałęsa został Honorowym Obywatelem Elbląga?! a wartosci chrześciańskie to jedna wielka lipa w wykonaniu wielu liderów -rzekomych, którzy sa żalosni i jak choragiewka na wietrze trzepocze jak wiatr zawieje!

dodany: 27.10.2011 , 18:21 | ~ Antykomuch


Tego bloga

Odwiedziło: osób

Skomentowało: 71 osób

Ostatnie posty


Archiwum

Październik 2011 (1)

Czerwiec 2011 (1)

Maj 2011 (2)

Luty 2011 (1)

Styczeń 2011 (1)

Grudzień 2010 (2)

Listopad 2010 (3)

Październik 2010 (3)

Wrzesień 2010 (1)

Edycja





Strona główna | O nas | Członkowie | Jak przystąpić | Galeria | Linki | Mapa serwisu | Kontakt stat4u