Dziś jest: Niedziela, 25 Października 2020 r.
Elbląski Komitet Obywatelski » strona główna » blogi » » wpisy » Na ten Nowy Rok – czyli czego mogą ...
Wtorek, 28. Grudzień 2010 r. | Odsłon: 5350

Na ten Nowy Rok – czyli czego mogą Polacy życzyć sobie wzajemnie

Czas świąteczny i koniec starego roku to bardzo dobry czas na snucie refleksji i formułowanie podsumowań. No i mnie chyba też tak naszło na tego typu grafomaństwo.  To sobie posnuję troszeczkę refleksje, a na podsumowanie przyjdzie czas później.

Materiału do refleksji tym razem dostarczyła mi, jak zwykle niezawodna TW „Stokrotka”, czyli dla mniej zorientowanych, gwiazda TVN i prowadząca „Kropkę nad „i”” – Monika Olejnik i jej gość Joachim Brudziński, członek PiS.  Tamże padły znamienne słowa o ”dziadowskim państwie” i „dziadowskim premierze”, zapewne na podstawie starego porzekadła:  „Jaki pan, taki kram”.   

Prawdziwą przyjemnością było widzieć panią Olejnik w akcji pt „święte oburzenie”, kiedy to ruga niegodziwego Brudzińskiego za szarganie „najświętszych świętości” w III Rzeczypospolitej.  Co prawda cała rzecz miała się o katastrofie smoleńskiej, z małą dygresją na temat obecnie politycznie poprawnych renegatów Pis-owych, czyli PJN Kluzik-Rostkowskiej, jednakże skończyła się bitwą słowną, przerywaną ustawicznie warczeniem i poszczekiwaniem dziennikarskiej gwiazdy, na temat jakości państwa i dominujących w nim standardów, nachalnie forsowanych przez Platformersów, wraz z naszym niedocenionym Gajowym, Strażnikiem Żyrandola, Bronkiem, kolegą Donka.

O co więc chodzi z tym „dziadowskim państwem” i jego standardami? Już śpieszę wyjaśnić. Ażeby nie kombinować niepotrzebnie, będę posługiwać się gotowym materiałem dotyczącym stanu polskiej rzeczywistości pochodzącym od analityków, którzy są bieglejsi ode mnie w tej materii i mają, zapewne, o wiele bardziej profesjonalny dar klarownego przedstawiania swoich przemyśleń.

Definicji „dziadostwa” mam nadzieję, że nie będę musiał przytaczać, bo i po co? Jest tego wokół nas w nadmiarze. Jeżeli każdy z nas to dostrzega i osobiste zdolności percepcji pozwalają na przytoczenie w dowolnym momencie choć kilku przykładów tego stanu rzeczywistości, to zastanówmy się, czy Brudziński „przegiął pałkę”, czy też nie?

Redaktor Olejnik, jako żarliwy obrońca, nawet bulterier, post komunistycznego modelu Polski, jako zamierzonego efektu „układu okrągłego stołu”, do ostatniej kropli krwi będzie bronić honoru „ojców założycieli” i czeredy pożytecznych idiotów, fundatorów tego największego w dziejach kantu, którego efekty teraz mogę porównać wyłącznie z efektami jakie przyniosły Polsce XVIII i XIX  wieczne zabory. Ale to jej prawo i rozumiem ją na zasadzie: „Kto gdzie pracuje, z tego musi wyżyć”. Dlatego też nie musi zgadzać się z PiS-owcem, zaprzysięgłym wrogiem światlejszej części społeczeństwa, które, jak wszyscy wiedzą, skupiło się wokół jedynie słusznych środowisk napędzanych (bez)ideowo przez GW, TVN, TOKFM i inne zaprzyjaźnione media. My mamy prawo do rozważenia na „zimno” tego zarzutu.

Co nam przyniosło ostatnich 20 lat funkcjonowania „zmowy magdalenkowej”? Oto niektóre z tych osiągnięć:

1.       Aż 23 miliony obywateli musi przeżyć miesiąc za sumę mniejszą od minimum socjalnego. Te przerażające dane przedstawił Główny Urząd Statystyczny. W skrajnym ubóstwie żyje niemal 5 milionów naszych rodaków (ponad 12%). Blisko 8 milionów „beneficjentów” owej niezwykle udanej transformacji mieszka w rodzinach, które na swoje wydatki mają mniej niż wynosi ustawowa granica ubóstwa.

2.       Nierówność wśród polskich dzieci dotycząca sytuacji materialnej sytuuje nas na 21 miejscu wśród 24  zbadanych państw OECD, a bieda dotyka blisko 29% polskich dzieci, co stawia nas na ostatnim miejscu w Unii Europejskiej.

3.       Najciekawszym jednak zjawiskiem jest to, że nawet, kiedy w ciągu tych 20 lat mieliśmy do czynienia ze wzrostem gospodarczym, to polska bieda narastała i ciągle powiększało się rozwarstwienie w dochodach ludności. Jednym słowem bogaci się bogacili, a biedni biednieli.

4.       To również w III RP Unia Europejska wytropiła niewystępujące na tak wielką skalę wśród krajów członkowskich zjawisko i grupę społeczną nazwaną pracującymi biedakami (working poor). Należy do niej co szósty pracownik zatrudniony na etacie, a grupa ta szacowana jest na 2,1 miliona osób. Przeczy to rozpowszechnionej tezie, że biedni to tylko bezrobotni, niezaradni życiowo, osoby z rodzin patologicznych czy osoby bez kwalifikacji. Są to również absolwenci, młode małżeństwa, rodziny wielodzietne i osoby spłacające wysokie kredyty.

5.       Żyjemy w kraju, w którym wieloletnie niedofinansowanie infrastruktury energetycznej, przeciwpowodziowej i kolejowej idzie w grube miliardy złotych, a każda kolejna normalna polska zima czy powódź będą coraz częściej okrzykiwane kataklizmami stulecia, co będzie usprawiedliwiać nieudolne rządy nieponoszące winy za kosztowne, złośliwe i dramatyczne figle przyrody.

6.       Jeżeli do tego dodać jeszcze zapaść polskiego sądownictwa, zwijanie armii, nieosądzenie komunistycznych zbrodni i fetowanie renegatów i zdrajców to dojdziemy do wniosku, że poseł Joachim Brudziński wypowiedział się niezwykle wstrzemięźliwie o nadwiślańskiej krainie. W niej bowiem często dawni bohaterowie grzebią w śmietnikach, Jerzy Urban moczy swoje starcze członki w basenie przy swojej rezydencji, a kolejni politycy i byli „opozycjoniści” całują dłoń capo di tutti capi, czyli polskiego rezydenta kremlowskiej komunistycznej mafii, renegata Jaruzelskiego, wprowadzając go na salony III RP.

7.       W tym samym czasie na dowód ocieplenia wzajemnych polsko-rosyjskich stosunków po smoleńskim zamachu, nasi najlepsi przyjaciele Moskale odpowiadają na piękny gest naszego szefa MSZ, Radka Sikorskiego. W zamian za bezwizowy ruch z Obwodem Kaliningradzkim Rosjanie kończą właśnie rozmieszczanie tam skierowanych w Polskę rakiet typu ziemia-ziemia, Iskander, mogących razić cele w promieniu 500 km.

Co prawda grożono ich rozmieszczeniem tylko w razie usytuowania w Polsce amerykańskiej tarczy anty-rakietowej, ale od przybytku głowa nie boli, zwłaszcza, że tylko patrzyć, jak rzecznik rządu Paweł Graś podziękuje za ten piękny przyjacielski gest w języku rosyjskim, oczywiście w pozycji kolanowo-łokciowej, tyłem zwrócony na wschód i starannie pokryty warstwą wazeliny.

Wystarczy, czy jeszcze należałoby coś dodać do tego? Zapewne należałoby dodać i to nie jedno! Ale starczy. Teraz czas podsumowania.

Moje podsumowanie będzie krótkie i sprowadza się do życzeń, które chciałbym złożyć wszystkim w tym cudownym czasie Świąt Bożego Narodzenia i nadchodzącego Nowego Roku 2011:

Życzę Państwu oraz sobie, oczywiście, aby było nam dane w końcu zamieszkać we własnym, niepodległym kraju, gdzie każdy będzie mógł się czuć jego ważną częścią składową, gdzie najwyższym honorem dla Obywatela będzie możliwość okazania troski dla spraw Państwa nie w oczekiwaniu na płynące z tego korzyści, ale z potrzeby umiłowania własnej Ojczyzny, gdzie wszyscy ludzie są braćmi i patriotami, a nie zdrajcami gotowymi sprzedać Wspólne Dobro za psi grosz.                                                                                                                                            Życzę wszystkim daru wiary w możliwość zaistnienia lepszej, dużo lepszej niż obecnie rysującej się przyszłości dla Polski.

I to by było na tyle

s.o.   nec optimus, nec pessimus

 

Dodaj nowy komentarz:

Lista komentarzy:

angela, ty tak poważnie kochasz Donka i Bronka i poza nimi świata nie widzisz? rzeczywiście czujesz się taka cool, wporzo i że z ciebie taka jasnogrodzianka w przeciwieństwie do ciemnogrodzian z twoich (bez)ideowych antypodów? uważasz, że w twoim kraju jest wszystko tak zajeb...cie ok, że lepiej nie trzeba, a tych wszystkich anty POważnych malkontentów już najbliższe bliskie porozumienie z wujaszkiem Wołodią pozwoli usadzić tam, gdzie ich właściwe miejsce od ostatnich jakichś 200 lat, czyli za Uralem? jakiej ty narodowości jesteś? z Polski to ty chyba masz wyłącznie obywatelstwo, ale nie serce, a tym bardziej duszę. Nie masz o tym najbledszego pojęcia, co to znaczy być kimś więcej niż lemingiem. Żałuj sama siebie, bo mi cię nie żal.

dodany: 31.12.2010 , 02:24 | ~ emigrant

Po przeczytaniu tego artykułu - takie określenie o piszącym powiedziałam do siebie na głos. Czyli cała recenzja tego osobnika i jego poglądów.

dodany: 30.12.2010 , 21:58 | ~ angela

Angela czyżbyś lubiła od tyłu?

dodany: 29.12.2010 , 12:41 | ~ posuwisto zwrotny

Angela rozwiń swoją myśl, bo jesteś wyjątkowo lakoniczna/y. Co z tym "dupkiem"?

dodany: 29.12.2010 , 11:21 | ~ zaintrygowany

dupek

dodany: 29.12.2010 , 09:18 | ~ angela


Tego bloga

Odwiedziło: osób

Skomentowało: 71 osób

Ostatnie posty


Archiwum

Październik 2011 (1)

Czerwiec 2011 (1)

Maj 2011 (2)

Luty 2011 (1)

Styczeń 2011 (1)

Grudzień 2010 (2)

Listopad 2010 (3)

Październik 2010 (3)

Wrzesień 2010 (1)

Edycja





Strona główna | O nas | Członkowie | Jak przystąpić | Galeria | Linki | Mapa serwisu | Kontakt stat4u