Dziś jest: Środa, 22 Lutego 2012 r.
Elbląski Komitet Obywatelski » strona główna » blogi » Edward Pukin» wpisy » ASY i obywatelskie nadzieje na Nowy Rok
Sobota, 31. Grudzień 2011 r. | Odsłon: 331

ASY i obywatelskie nadzieje na Nowy Rok


 

Zaproszono mnie na uroczystości rozdania Asów radnym Miejskiej Rady, więc poszedłem i muszę powiedzieć, że nie zaskoczyła mnie niewielka ilość obecnych tzw. szarych obywateli naszego miasta, ale przede wszystkim zdziwiła przeważająca ilość radnych nieobecnych, spośród 25 klasyfikowanych. Czyżby sami radni - poza tymi, którzy zmieścili się w pierwszej dziesiątce - nie byli zainteresowani tym, jak są oceniani przez szacowne gremium dziennikarskie, (dlaczego nie przez szarych obywateli?), które wypracowało ranking, a być może obawiali się kompromitacji?                   Jestem przekonany, że Barometr Aktywności Radnych to dobry pomysł na pobudzenie „wybrańców” do aktywności w imieniu wyborców i to kryterium przede wszystkim – moim zdaniem - powinno być najistotniejszym motywem rozdawania Asów. Dlaczego?                                                              Ano, dlatego, że poza kilkoma radnymi, którzy prą na tzw. szkło i pojawiają się od czasu do czasu w mediach, w swoich okręgach są niewidoczni a tym bardziej nieznani ( ten fakt opieram na przykładzie okręgu nr 5, ale niewiele bym się mylił uogólniając tę wiedzę dla innych okręgów wyborczych).  

Wśród trzech odkrywanych Asów ( treflowy nadano awansem, pewnie po to, aby uzupełnić talię), pojawił się Jerzy Wilk, który miał być królem miasta a został Asem karowym wśród radnych, a także Maria Kosecka - As pik i Ryszard Klim -As kier. Radny Ryszard Klim nie był zaskoczony wyróżnieniem i … słusznie, bo faktycznie jest jednym z najbardziej aktywnych i rzeczowych a przy tym niekoniunkturalnym samorządowcem, dla którego rozumienie państwa obywatelskiego wykracza poza powszechne standardy. 

Jestem także jak najbardziej za szerszym udziałem mieszkańców w planowaniu - tworzeniu budżetu miasta, w partycypacji obywatelskiej aktywności na rzecz swojego środowiska tym bardziej, że mieszkańcy sami wiedzą, czego najbardziej im potrzeba. Nie rozumiem jednak, dlaczego pomysły mieszkańców innych miast (Sopot, Wrocław, Łódź), o czym mówi i pisze Ryszard Klim, mogą być brane pod uwagę w planowaniu rozwoju tych miast i są wdrażane, a w naszym mieście dalej "władza wie najlepiej", co mieszkańcom się należy a nie tego, czego oni oczekują, albo też udaje, że nie słyszy głosu ludu, lub nie chce dostrzec jego zbiorowej mądrości?                                                                    Gdy w naszym kraju słyszy się np. o likwidacji wielu szkół (za komuny obowiązywało hasło: 1000 szkół na 1000-lecie), które były również dostępne po zajęciach lekcyjnych (S K S - y, kółka zainteresowań, biblioteki oraz świetlice osiedlowe, również zabawy i bale sylwestrowe) a także, gdy słyszy się o likwidacji przedszkoli tudzież lokalnych bibliotek i w zamian, mami się społeczeństwo budową 1000 Orlików ( nie neguję budowy tego typu obiektów rekreacyjno- sportowych z założeniem, że będą one także dostępne dla mieszkańców), to się zastanawiam, czy nie jesteśmy w kolejnej fazie manipulacji społeczeństwem, któremu podrzuca się igrzyska, aby odwrócić uwagą obywateli od pogarszających się wskaźników np.: ubóstwa i bezrobocia. A wszystko to dzieje się wobec rosnących fortun bankierów a także bogacących się gospodarczych  i politycznych krezusów.                                                 Jeżeli się mylę, to skąd biorą się tendencje rosnącego pesymizmu w naszym kraju i skąd się wziął ruch oburzonych w... najbogatszych krajach świata?                                 Dlaczego o tych problemach wspominam przy okazji rozdanych Asów i na kilka godzin przed Nowym Rokiem?   Ano, dlatego, że wcześniej, czy później, lud - pomijany we współrządzeniu, w partycypacji społecznej – widząc, że fanaberie rządzących czynione są jego kosztem, wychodzi gniewny na ulice i protestuje a nawet usuwa dyktatorów (arabska wiosna). I choć doceniam Pana Ryszarda za aktywność, to nie bardzo zgadzam się z Jego poglądem dotyczącym np. Terkawki, gdyż rozwój gospodarczy od zarania ludzkości wiązał się z dostępem do wody i ten kierunek rozwoju miasta należałoby kontynuować, łącznie z budową portu w Zatoce Elbląskiej, a nie tworzyć kolejne miraże lub pola doświadczalne.                                           Panie Ryszardzie, jak długo jeszcze będziemy opowiadać sobie i naszym wnukom o niewykorzystanych szansach związanych z Zalewem Wiślanym i Elbląską Wysoczyzną nie mówiąc już o czarnoziemach Żuław?                                                     W tym kontekście - a także w związku z Noworocznymi nadziejami elblążan, że nie tylko Asy podejmą obywatelską dysputę o sprawach naszego miasta – życzę obywatelom Elbląga, aby w 2012 roku, wszystkim żyło się lepiej.  

Dodaj nowy komentarz:

Lista komentarzy:

Dziękuję za komentarz i wyjaśnienie kwestii finansowania wstępnych badań Terkawki - o czym jednak będą wiedzieli tylko czytelnicy mojego bloga - dzięki komentarzowi ~`"Twój podpis" ( dlaczego nie z imienia i nazwiska?). Sporo brakuje nam jeszcze do wzajemnej komunikacji na styku władza - obywatel, ale aktywna działalność radnych wyróżnianych później prestiżowym As-em, może przynieść dobre efekty w zakresie społecznej partycypacji. Serdecznie pozdrawiam.

dodany: 04.02.2012 , 15:32 | ~ Edward Pukin

Panie Edwardzie,miło się słyszy dobre słowa,chociaz czasem obrywam też za wychodzenie przed szereg.Zmienności dookoła nas nie brakuje;wczorajsza opozycja,domagająca się zdemokratyzowania decyzji,dzisiaj uważa to za fanaberie,psujące samopoczucie władzy.I tak w koło.Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.Co do Terkawki,a więc terenu dawnego poligonu 1 pcz,na wysokości Gronowa Górnego.Nie nawołuję do otwarcia \"nowej Modrzewiny\",nie stać nas na to, a ponadto na Modrzewinę już jesteśmy skazani,port i Zalew to sprawa oczywista.Terkawka ma natomiast doskonałe położenie \"eksportowo-komunikacyjne\",co stwarza pewne szanse na przyszłość.Jest to jednak teren dziewiczy,o którym niewiele wiemy.Chodzi więc o pewne rozpoznanie i wstępne zbadanie możliwości.W budżecie mamy na ten cel ok.2,5mln, z tego 2 mln-unijne.Grzechem więc byłoby nieskorzystanie z tego.Może,operuję już w kategoriach mistycznych,wybuchnie tam \"szansa\".Pozdrowienia-Ryszard Klim

dodany: 26.01.2012 , 17:14 | ~ Twój podpis


O mnie

Przeczytaj więcej  

Kontakt

nikup@poczta.onet.pl

Tego bloga

Odwiedziło: 26824 osób

Skomentowało: 138 osób

Ostatnie posty


Archiwum

Luty 2012 (1)

Grudzień 2011 (1)

Listopad 2011 (2)

Październik 2011 (1)

Wrzesień 2011 (1)

Sierpień 2011 (1)

Maj 2011 (1)

Kwiecień 2011 (2)

Marzec 2011 (1)

Grudzień 2010 (1)

Listopad 2010 (4)

Październik 2010 (6)

Wrzesień 2010 (4)

Edycja





Strona główna | O nas | Członkowie | Jak przystąpić | Galeria | Linki | Mapa serwisu | Kontakt stat4u